Alexander Vargazz
Pojawił i rozwijał się w tym samym czasie co polska scena klubowa. Sam nie wie kiedy zaczął grać; „Na pewno w czasie gdzie profesjonalne decki były luksusem”. Początkowa fascynacja muzyką funky przerodziła się w funky house, happy house i elektro. Nie stroni od eksperymentów muzycznych, sięga po motywy znanych klasyków lat ’70 i ’80 oraz muzyki etnicznej.
W 1994, po zdobyciu v-ce mistrzostwa Polski w schretch’ u, wyjechał za granicę. „Love Parade”, „Ministry of Sound”, „MTV Beach Party” (Turcja, Grecja, Kreta, Włochy, Hiszpania - Ibiza , Francja i Holandia), to tylko niektóre fakty z jego muzycznej przeszłości. Należy do pokolenia największych gwiazd muzyki elektronicznej. Grał u boku takich sław jak Armand Van Halden , Stevie Lee , Phats & Small , Bob Sinclar , Mousse T, Salomea de Bahia, West Bam , Afrika Islam , Stevie Angelo , Dave Angel , Junior Jack . Axwell , Ingrosso , Paul Van Dyk. Zapraszany do najgorętszych klubów na całym świecie, wspólnie z czołówką światowych DJ wytyczał nowe trendy dla muzyki elektronicznej.
Bogactwo dźwięków, stylów, niebanalne schematy rytmiczne, perfekcyjna technika to umiejętności zdobyte przez lata grania dla wymagającej publiczności. To, co odróżnia DJ Alexandra Vargazza jest zdolność wyczucia nastroju i charakteru miejsca i tłumu. Atmosfera jaką tworzy jest fuzją dobrych wibracji i energii bitów, które dla nawet najświeższych klubowiczów oznaczają dobrą zabawę, niezależnie
gdzie on stanie za deckami.
Brian Rall
Związany z muzyką od ponad 10 lat, z dłuzszymi przerwami zwiazanymi ze swoją druga pasja,czyli rajdami samochodowymi.
Początki związane z występami w kluach byłego województwa płockiego. Po przeprowadzce do Warszawy pod koniec lat ‘90 przechodził przez kolejne etapy techniczno-transowe, był stałym bywalcem masowych imprez typu Mayday, Love Parade i G-Move w Hamburgu gdzie gościnnie mixował na platformie klubu Voila. Z biegiem czasu upodobania muzyczne jak i sprzętowe zmieniają się zdecydowanie wybiera czarne placki i zaczyna grać coraz więcej techhouse, progresivhouse, pumpin’ i elektro.
Jego styl muzyczny przez cały czas ewoluuje, w swoich housowo minimalowych setach bardzo często dodaję nutkę latynoską i orientalną co powoduję że każdy znajduje coś dla siebie.
Jest związany z wieloma warszawskimi klubami grającymi imprezy nocne jak i after party. Można go usłyszeć takich miejscach jak HotlClub, Opium, OperaClub, Dekada, TombaTomba, Bedroom i oczywiście Archiwum. Współpracuje również z polskimi producentami i twórcami tanecznego house, m.in.wokalistką Reni Jusis.
Podsumowując jego styl muzyczny nie jest jeszcze ustabilizowany i sam nie wie co będzie grał za rok,dwa czy za kilka lat, ale zapewnia, że będzie to na pewno cos dobrego.
Whizz
Jego przygoda z muzyką zaczęła już w wieku 6 lat, kiedy to rodzice wysłali go do szkoły muzycznej im. Oskara Kolberga w Radomiu. Już wtedy odkrył, że bardziej od etiud i sonat pasjonują go kasety ojca z czasów studenckich, a szczególnie jedna, cała wypełniona dźwiękami Jean Michel Jarra. Kasety stanowiły również pierwszy materiał na granych w wieku 14 lat pierwszych obozowych i szkolnych imprezach. Początki grania klubowego stanowił zbieg okoliczności: wraz z rozpoczęciem studiów i kupnem konsolety usiadł również za sterami jej radiowego odpowiednika w lokalnym radomskim Rekordzie. Zostając tam na dłużej stworzył dwie, mające wtedy sporą popularność audycje klubowe: „House Party” a później „Trancemisja”. Przez ten czas miał okazję „zasiadać przy jednym stole” w klubach z ówczesnymi ikonami trance’u takmi jak Shaun Baker, John Marks czy Marc Van Linden. Wśród gośćmi zza miedzy, których miał okazję poznać za deckami byli również Bumi Philips i Michael Burian.
Jeżdżąc z płytami również w kilka innych zakątków naszego kraju poznawał i grywał z przedstawicielami (i odmianą żeńską tego słowa) rodzimej sceny technicznej, a wśród nich: Angelo Mike, KC, Matush, Levy, Adamus, Miqro, Carla Roca, Diana D’Rouze i wielu wielu innych. Uczestnik dwóch edycji Dance Sensation, od kilku lat na stałe związany z wieloma radomskimi i kieleckimi klubami, a także warszawską Dekadą.
